E-mail:   Hasło:     Jeżeli nie pamiętasz hasła wpisz sam adres e-mail.
System przyśle Ci list z przypomnieniem hasła.Pokaż wszystkie | Odpowiedz | Zarejestruj się | FAQ  
 
Lisamona

Azuloscurocasinegro
Lisamona


Jest mi smutno. Inaczej niż kiedyś, dziś smutek wypełnia mnie od środka niczym gęsta, lepka ciecz. Czuję dosłownie jak mnie przepełnia i przydusza.

17 lat z forum... Należę tutaj i nie należę wcale. Nie wzbudza to we mnie wielu uczuć, jedynie żal, że tyle głupich postów za mną...

Od roku każdego dnia bez przerwy czuję wielką gulę w gardle. Dusi i męczy. Zmartwienie. Słabo sypiam, słabo jadam, ledwo dycham. Szacun, że me cielsko znosi to naprawdę dobrze. Jestem gruba umiarkowanie, a powinnam przy tym trybie już się tylko toczyć. Kręgosłup mi nie pękł, czasem zaboli, a także winien być w rozsypce. Jedynie odbiło się to wszystko na mojej twarzy tak znacząco, że każdy pyta czy jestem zmęczona. Jestem. Nie przypominam zbytnio siebie sprzed roku. I serce mi pęka. Pęka, kiedy widzę, jak moje dziecko z trudem coś osiąga, a dla innych to mała pestka... Pęka, kiedy słyszę, jak inni rodzice narzekają na to, o czym ja marzę...
Wczoraj prawie się popłakałam w Castoramie, kiedy dzieć mnie zawołał, bo przestraszył się dźwigu...

I najgorsze są wyrzuty sumienia. Bo mam dość kolejnego dnia świstaka. Od miesiąca pogoda i choroby uziemiły mnie tu na amen. Wycieczka do sklepu jest wydarzeniem. Mam wrażenie, że oszaleję od tych 4 ścian, kiedy poza moją matką i smartfonem nie mam z kim pogadać. Jednocześnie brakuje mi siły na cokolwiek więcej i odrzucam możliwości aktywności...

Wieczorem obiecuję sobie, że jutro jakoś sprawniej to ogarnę. A potem znów nadchodzi wieczór. Sterta syfu koło mnie, może mi się uda w tym miesiącu pozbierać. Pewnie, pewnie, to nie najważniejsze, ale kiedyś muszę to wynieść...

Jęczałam tu całe stulecia, nie potrafiąc zrozumieć, że wciąż mogę wiele. Bo mogłam, byłam młoda i wolna, ale zaślepiona i głupia. Nie to, żebym teraz była dużo mądrzejsza... Ale świadomość, że teraz faktycznie wiele możę się nie da zrobić dobija mnie kompletnie. Jasne, póki żyję wszystko jest możliwe... Kheee... no tak piszą na onecie. Fakt, może i zdarzą się cuda, ale są coraz mnie prawdopodobne...

Najgorsze jest to, że jedyna rzecz w jaką wierzę zawodzi mnie ciągle. Bo wierzę w moc umysłu i wiele razy liczyłam, że moja chęć, pragnienie zadziałają wręcz w sposób prawie magiczny. Niestety... Nigdy chyba nie przeskoczyłam własnego umysłu. Jedni mówią, że za słabo chciałam, inni, że za mocno, a jeszcze inni, że podświadomie nie chciałam i wogle totalna biologia...

Smutno mi. I tyle mogłam napisać wyszarpując te kilka chwil, żeby dotknąć klawiatury...

Dodano 7 dni temu o 01:03
Wiadomość przeczytana 308 razy

« | Strona główna | »

   Azuloscurocasinegro / Lisamona
      Re: Azuloscurocasinegro / river
      Re: Azuloscurocasinegro / evka
          Re: Azuloscurocasinegro / Grubcio
      Re: Azuloscurocasinegro / Tadziu :)
      Re: Azuloscurocasinegro / making
      Re: Azuloscurocasinegro / Grzyb231
      Re: Azuloscurocasinegro / nw®
      Re: Azuloscurocasinegro / Kostucha
          Re: Azuloscurocasinegro / wybieg goryli
              Re: Azuloscurocasinegro / Lisamona
      Re: Azuloscurocasinegro / sfrustrowany


dodaj odpowiedź

Autor: 
Temat: 
Treść: 
Twój nastrój: