E-mail:   Hasło:     Jeżeli nie pamiętasz hasła wpisz sam adres e-mail.
System przyśle Ci list z przypomnieniem hasła.Pokaż wszystkie | Odpowiedz | Zarejestruj się | FAQ  
 
Lisamona

Czwartek za rogiem
Lisamona

Świadomość, że nic nie ma, nic nie czeka, wszystko jest w mojej głowie, a ta głowa jest widać zepsuta, sprawia... że już tylko mi smutno. Nie rozpaczam, nie oczekuję, nie liczę, nie rozglądam się, nie mam nadziei.

Tylko się boję. Boję się najbardziej tego, że sobie nie poradzę. Że to mnie przerośnie, że runę w dół z hukiem. Choć nie wiem, co to dokładnie oznacza, ale wzbudza we mnie paniczny strach. Kiedyś zuchwale pomyślałam, że niczego już się nie boję. Zmierzyłam się ze swoimi demonami, przegrałam, ale teraz już się nie boję, bo co gorszego może mnie spotkać...? Zaśmiewam się do dziś w tej durnoty. Tyle bólu i cierpienia za rogiem, tyle czarnych scenariuszy... Durna to jednak zawsze byłam. I boję się. Bo będzie naprawdę ciężko, a przecież to miał być wreszcie ten dobry czas...

Macie kogoś, komu ufacie? Macie osobę, która wesprze? Do której idziecie się wypłakać? Taką, co to mówią: "można na nią liczyć?"

Wbrew temu, co wbijano mi w domu, wyrosłam na osobę pełną wiary w dobro, pełną wiary w piękne idee, przekonaną, że miłość jest lekiem, miłością można wiele pokonać i takie tam pierdolety. Skąd mi się to wzięło...? I tą swoją naiwną, sierocą wiarę złożyłam w kimś, kto dosłownie na to nasrał kwasem chyba, bo mi mózg wypaliło i już nie umiem wierzyć i ufać.
Jesteście moimi wrogami. Nie chcę tego, ale w głębi duszy uważam, że jesteście moimi wrogami, że mną pogardzacie i czekacie by mnie kopnąć.

Mindfulness. Moje zbawienie i moje przekleństwo. Uświadamiam sobie każdego dnia, że tak "to dzieje się mi, tu i teraz". Tak, to ja poległam, przegrałam, zawaliłam. To mi nie wyszło. Tak, czuję to wyraźnie. Widzę. Smakuję... I cała jestem każdą moją słabością. Nie mam siły budować od nowa. Nie mam siły łatać, zbierać, kombinować. Zaciskam zęby i obiecuję sobie, że po prostu przetrwam. Kiedy kurwica wysadza mi resztki mózgu, powtarzam sobie, że tak bywa, inni mają gorzej, kogo to obchodzi, po prostu miej to w dupie.

Jakie życie, taka śmierć. Umrę w rowie, jak się zawsze spodziewałam? Jak mój ojciec?

Dodano 15 dni temu o 22:16
Wiadomość przeczytana 645 razy

« | Strona główna | »

   Czwartek za rogiem / Lisamona
      Re: Czwartek za rogiem / Tadziu :)
      Re: Czwartek za rogiem / Grzyb231
          Re: Czwartek za rogiem / Lisamona
      Re: Czwartek za rogiem / Lily__
          Re: Czwartek za rogiem / Lisamona
              Re: Czwartek za rogiem / Lily__
      Re: Czwartek za rogiem / Zapatrzyłem się...
          Re: Czwartek za rogiem / Lisamona
              Re: Czwartek za rogiem / Lily__
                  Re: Czwartek za rogiem / Zapatrzyłem się...
      Re: Czwartek za rogiem / Lisamona
          Re: Czwartek za rogiem / zelig
              Re: Czwartek za rogiem / Lisamona
                  Re: Czwartek za rogiem / zelig
          Re: Czwartek za rogiem / Lily__
              Re: Czwartek za rogiem / Lisamona
          Re: Czwartek za rogiem / zwłoki
      Re: Czwartek za rogiem / zelig
      Re: Czwartek za rogiem / Lisamona
          Re: Czwartek za rogiem / zelig
              Re: Czwartek za rogiem / Lily__
              Re: Czwartek za rogiem / Lisamona
      Re: Czwartek za rogiem / Melancholik
      Re: Czwartek za rogiem / evka
      Re: Czwartek za rogiem /  hs
          Re: Czwartek za rogiem / Lisamona
      Re: Czwartek za rogiem / Lisamona
          Re: Czwartek za rogiem / Grzyb231
              Re: Czwartek za rogiem / Lisamona
          Re: Czwartek za rogiem / Lily__
              Re: Czwartek za rogiem / Lisamona
          Re: Czwartek za rogiem / emka
              Re: Czwartek za rogiem / Lisamona
          Re: Czwartek za rogiem / nw®

|

dodaj odpowiedź

Autor: 
Temat: 
Treść: 
Twój nastrój: