E-mail:   Hasło:     Jeżeli nie pamiętasz hasła wpisz sam adres e-mail.
System przyśle Ci list z przypomnieniem hasła.Pokaż wszystkie | Odpowiedz | Zarejestruj się | FAQ  
 
Sammael

najtrudniejszy moment mojego życia
Sammael

W moim życiu ostatnio działo się wiele rzeczy, a jeszcze więcej działo się i dzieje w mojej głowie, ale od początku. W ostatnie święta miałem trudny okres. Miałem jakieś dwa tygodnie wolnego od studiów, całe dnie spędzałem przed komputerem, a w mojej głowie była jedna wielka pustka, nie czułem totalnie niczego. W tym czasie też zacząłem udzielać korepetycji z matematyki pewnej dziewczynie. Tak się złożyło, że byliśmy na sylwestrze w tym samym miejscu i coś zaiskrzyło. Zaczęliśmy się spotykać, bardzo się na siebie otworzyliśmy, ja opowiedziałem jej o moich problemach, a ona mi o swoich, zarówno na mnie jak i na niej ciążyło bardzo wiele złych doświadczeń, myśli. Przez pewien okres czasu było nam ze sobą bardzo dobrze. Miałem poczucie, że chcę spróbować zawalczyć o siebie, a bywały wcześniej momenty w moim życiu, kiedy chciałem się poddać swoim myślom, zniknąć. Nie trwało to jednak długo, pojawiło się między nami pewnego rodzaju napięcie, które trwało od kilku dni aż do dzisiaj. Czuliśmy oboje, że coś jest nie tak, ale przetrwałem w tym przeświadczeniu przez cały ostatni tydzień, miałem bardzo różne myśli, nie miałem motywacji do czegokolwiek, czasem nawet nie miałem siły podnosić się z łóżka. Zbiegło się to wszystko z trudną dla mnie sytuacją z ogarnięciem praktyk na wakacje ze studiów, strasznie trudno jest mi podjąć działanie w tym kierunku, mam w sobie tak wiele lęków, obaw i zarzutów względem samego siebie. Ciężko jest mi się powstrzymać od porównywania siebie do innych moich znajomych, którzy mają już wszystko załatwione, niektórzy mają już poogarnianych nawet promotorów do pracy inżynierskiej, która w przyszłym roku. Straszliwie mnie przytłacza, że jest mi tak ciężko się za to zabrać, taka gigantyczna ściana w mojej głowie, której nie jestem w stanie przeskoczyć. A wracając, spotkałem się dziś z tą dziewczyną i dała mi do zrozumienia, że to co jest między nami, to jednak nie to i raczej w najbliższym czasie się rozstaniemy. Nie mam do niej o to żalu, a przynajmniej staram się. Rozumiem, że nie zawsze i nie z każdym można zbudować relację, a nie chciałbym też trzymać kogoś przy sobie z litości i ze względu na to, że mam akurat ciężki okres w życiu. Mimo wszystko tak bardzo boję się powrotu do poprzedniego stanu, kiedy zostaję sam na sam ze swoimi myślami, które w ostatnim czasie stały się dla mnie trudne i uciążliwe. Czuję, że niosę na swoich barkach ciężar, którego nie jestem w stanie już dalej dźwigać i jeszcze perspektywa powrotu do samotności. Boję się jak cholera. Ostatnie rozstanie z dziewczyną bardzo, bardzo przeżyłem, a teraz jestem w takim stanie, a w mojej głowie są takie myśli. Trochę mi się to wymyka wszytko z pod kontroli. Wcześniej przez długi czas stosowałem taktykę wyparcia. Zajmowałem nieustannie czymś swoje myśli byle tylko nie zaglądać w głąb siebie, nie konfrontować się z moim umysłem. Boję się, że tym razem to już nie wystarczy. Mam cholernie dosyć tych wszystkich uczuć, chciałbym przestać czuć to wszystko. Jak zasypiam wieczorem, to mam nadzieję, że jak się obudzę to będzie lepiej, ale ilekroć otwieram oczy, o ile w ogóle mogę w nocy spać, to wszystko nie znika, a czasem wręcz się nasila. To wszystko nie jest na moje siły, nie mam pojęcia co dalej robić...

Sammael

Dodano 13 dni temu
Wiadomość przeczytana 156 razy

« | Strona główna | »

   najtrudniejszy moment mojego życia / Sammael
      Re: najtrudniejszy moment mojego życia / emka
          Re: najtrudniejszy moment mojego życia / Sammael
              Re: najtrudniejszy moment mojego życia / emka


dodaj odpowiedź

Autor: 
Temat: 
Treść: 
Twój nastrój: