E-mail:   Hasło:     Jeżeli nie pamiętasz hasła wpisz sam adres e-mail.
System przyśle Ci list z przypomnieniem hasła.Pokaż wszystkie | Odpowiedz | Zarejestruj się | FAQ  
 
jashena

Czy warto żyć?
jashena

Z góry przepraszam za długość. Nie jestem pewna czy wstęp o moich rodzicach jest potrzebny, ale może trochę nakreśli przyczyny takiej osobowości.
Mam ojca alkoholika, od kiedy pamiętam w domu zawsze były kłótnie o to, żeby nie pił. Czasami brakowało pieniędzy, czasami nie pił przez miesiąc-dwa. Matka nigdy mnie nie chwaliła. Myślę, że byłam dobrym dzieckiem - zawsze czerwony pasek, nie paliłam, ale dla niej zawsze ktoś był lepszy. W gimnazjum np. miałam średnią 5,5 ale koleżanka miała 5.6, więc awantura dlaczego ktoś ma lepszą średnią niż ja, ja na pewno się szlajam i dlatego tak jest. Wieczne komentarze, wszystko źle, źle się ubieram, źle wyglądam, źle się uczę, złego mam chłopaka itp. Promotorka mojej pracy magisterskiej namawiała mnie na studia doktoranckie. Rozmawiałam o tym z matką i mówiłam, że nie bardzo chce iść w tym kierunku na co ona - a to co żadnych ambicji nie masz jak Twój ojciec (nakreślę, że ona skończyła zawodówkę i pracuje jako sprzątaczka). To głupia ja poszłam na studia doktoranckie, pierwszy rok jakoś minął. Na drugim roku wynikły pewne kłótnie personalne i chciałam zostawić te studia doktoranckie, ale nie pozwalał mi na to strach - za co się utrzymam, gdzie znajdę pracę, jak powiedzieć to dla promotorki? Najbardziej bałam się promotorki, że ją zawiodę, że powie że tyle dla mnie zrobiła itp. Brakuje jej jednego doktora, żeby dostać tytuł profesora, więc wiele ode mnie zależy... Dodatkowo zaczęłam studia magisterskie, by móc wykładać przedmioty związane z tym kierunkiem. Nie wiedziałam jak rzucić te studia, mąż wpadł na genialny pomysł, żeby po prostu mieć dziecko i wtedy wszyscy się odczepią. No cóż tak też zrobiliśmy, ale nikt się nie odczepił - promotorka cisnęła aby szybciej przewód otwierać przed porodem tak też zrobiłam. Wzięłam urlop dziekański na doktoranckich, urodziłam w październiku a drugi kierunek kontynuowałam. Było mi ciężko, często płakałam, nie skupiałam się na dziecku tyle przedmiotów miałam do zaliczenia. Luty, sesja i trochę spokoju. Wiedziałam, że promotorka chciała bym pracowała - pisała artykuł w tym czasie. Wysłałam jej coś w marcu co skomentowała iż czuje się obrażona i wykorzystana, że jej w ogóle coś takiego wysłałam. Chciała mi wcisnąć obcych ludzi, żeby siedzieli z dzieckiem, a ja żebym pisała artykuły.
Nie radzę sobie z tym wszystkim - mam 5 miesięczne dziecko, muszę pisać pracę magisterską, muszę pisać artykuł naukowy, a muszę też coś zrobić w domu - obiad, posprzątać. Nie wiem czy jestem taka beznadziejna czy to jest już po prostu za dużo, z niczym się nie wyrabiam, a z każdej strony czuję nacisk. Nienawidzę tych studiów doktoranckich, ale nie potrafię porozmawiać z promotorką o tym, że chcę zrezygnować, najzwyczajniej w świecie boję się :( Studia magisterskie chcę skończyć, ale nie wiem kiedy mam pisać tę pracę magisterską. Zazdroszczę wszystkim mamom, które mogą na macierzyńskim po prostu zajmować się dzieckiem. Kocham mojego synka, ale co raz częściej myślę o tym, żeby skończyć ze sobą. Nie chcę go jednak zostawiać oraz boję się bólu, ale boję się, że dojdę do tego momentu, w którym się ugnę. Mój mąż mnie nie rozumie - jak mu mówiłam o problemie - to odpowiedź, żebym po prostu rzuciła te studia. Jakby to było takie proste, jakbym nie miała tam żadnych zobowiązań. Nie mam żadnego czasu dla siebie, a czuję jakby wszyscy dookoła myśleli, że leżę sobie w domu i nic nie robię.
Nie wiem do kogo się udać, czy do psychologa czy do psychiatry? Chcę żyć dla dziecka, chcę rzucić studia doktoranckie, ale potrzebuję pomocy by się na to zebrać. Proszę nie śmiejcie się ze mnie, zapewne są ludzie którzy mają większe problemy, ale na chwilę obecną nie wiem co mam ze sobą zrobić.

Dodano 20 dni temu
Wiadomość przeczytana 923 razy

« | Strona główna | »

   Czy warto żyć? / jashena
      Re: Czy warto żyć? / Ugly_making
      Re: Czy warto żyć? / evka
          Re: Czy warto żyć? / jashena
      Re: Czy warto żyć? / lampart
          Re: Czy warto żyć? / Lily__
              Re: Czy warto żyć? / lampart
      Re: Czy warto żyć? / piro
          Re: Czy warto żyć? / jashena
      Re: Czy warto żyć? / evka
          Re: Czy warto żyć? / jashena
              Re: Czy warto żyć? / parasomnia
                  Re: Czy warto żyć? / jashena
              Re: Czy warto żyć? / Noemi
      Re: Czy warto żyć? / jatoja41
      Re: Czy warto żyć? / nw®
      Re: Czy warto żyć? / Zelig
          Re: Czy warto żyć? / jashena
              Re: Czy warto żyć? / Zelig
      Re: Czy warto żyć? / zosiaSamosia
          Re: Czy warto żyć? / nw®
          Re: Czy warto żyć? / jashena
              Re: Czy warto żyć? / decyzjadziwna trochę
                  Re: Czy warto żyć? / decyzjadziwna trochę
      Re: Czy warto żyć? / decyzjadziwna trochę
          Re: Czy warto żyć? / jashena
              Re: Czy warto żyć? / piro
                  Re: Czy warto żyć? / jashena
      Re: Czy warto żyć? / evka
          Re: Czy warto żyć? / jashena
      Re: Czy warto żyć? / decyzjadziwna trochę
          Re: Czy warto żyć? / decyzjadziwna trochę
              Re: Czy warto żyć? / jashena
      Re: Czy warto żyć? / evka
      Re: Czy warto żyć? / jashena
          Re: Czy warto żyć? / decyzjadziwna trochę
              Re: Czy warto żyć? / jashena
                  Re: Czy warto żyć? / decyzjadziwna trochę
          Re: Czy warto żyć? / Lily__
              Re: Czy warto żyć? / żuaw
      Re: Czy warto żyć? / jashena
      Re: Czy warto żyć? / evka
      Re: Czy warto żyć? / jashena
          Re: Czy warto żyć? / decyzjadziwna trochę
              Re: Czy warto żyć? / jashena

|

dodaj odpowiedź

Autor: 
Temat: 
Treść: 
Twój nastrój: