E-mail:   Hasło:     Jeżeli nie pamiętasz hasła wpisz sam adres e-mail.
System przyśle Ci list z przypomnieniem hasła.Pokaż wszystkie | Odpowiedz | Zarejestruj się | FAQ  
 
deadrose

Coś w stylu listu pożegnalnego
deadrose

Hej wszystkim
Mam depresję i fobię społeczną, do tego problemy ze snem. Nie mam nikogo na kim mogłabym się oprzeć ani niczego, co mogłoby mi pomóc. Mam dosyć spory problem z samookaleczaniem i jestem po próbie samobójczej. We mnie już praktycznie nie ma co ratować, stałam się wrakiem człowieka. Być może to trochę głupie, ale moim jedynym wsparciem był mój idol, który jakiś czas temu popełnił samobójstwo przez depresję. Wciąż jedyne wsparcie odnajduję w muzyce, ale po tej stracie nic już nie jest takie samo. Moja rodzina jedynie naciska na mnie po względem szkoły i ocen. Wciąż mówią mi, jak bardzo się zawiedli, że zmieniłam szkołę, lecz nigdy nie poznali powodu, przez który się na to zdecydowałam. Nie wiedzą, że byłam prześladowana i że głodziłam się przez komentarze na temat mojego wyglądu. W mojej szkole jestem klasowym dziwakiem, nikt ze mną nie rozmawia, a ja boję się jakichkolwiek kontaktów międzyludzkich. Przyzwyczaiłam się do bycia samej w takim stopniu, że odczuwam strach nawet podczas rozmów z własną rodziną. Spędzam przeraźliwie dużo czasu w internecie, bo tylko tu czuję się choć trochę anonimowa i bezpieczna. Moja psycholog twierdzi, że zrobi wszystko, by mi pomóc i nie ma zamiaru pozwolić mi się poddać, ale nie wierzę w to. Nie czuję, że cokolwiek mnie tu trzyma i jestem bardziej niż gotowa na drugą, mam nadzieję że tym razem udaną próbę. Nie wiem, może piszę to tutaj bo każdy w moim otoczeniu jest ślepy na moją ostatnią prośbę o pomoc. A może po prostu nie chcę odejść bez żadnego znaku, nawet jeśli miałabym go zostawić praktycznie obcym ludziom bo nikt inny nie chce go otrzymać. W każdym razie jeśli macie jeszcze jakieś małe światełko nadziei, to łapcie je i kurczowo się go trzymajcie. Dla mnie być może jest już za późno, ale jeśli macie choć małą szansę na lepsze życie, to walczcie o nie. Nie znam osobiście nikogo z was i nie wiem, czy jesteście wierzący, ale będę patrzeć na was z góry i pilnować, żeby nie było wam aż tak ciężko. Żegnajcie.

Dodano 9 dni temu
Wiadomość przeczytana 584 razy

« | Strona główna | »

   Coś w stylu listu pożegnalnego / deadrose
      witaj na forum. / emka
      Re: Coś w stylu listu pożegnalnego / Rico
      Re: Coś w stylu listu pożegnalnego / Rico
      Re: Coś w stylu listu pożegnalnego / mcc
      Re: Coś w stylu listu pożegnalnego / Mattim
      Re: Coś w stylu listu pożegnalnego / MarcinM
      Re: Coś w stylu listu pożegnalnego / evka
      Re: Coś w stylu listu pożegnalnego / taki_sobie_nikt
          Re: Coś w stylu listu pożegnalnego / samodestrukcja
      Re: Coś w stylu listu pożegnalnego / MarcinB...
      Re: Coś w stylu listu pożegnalnego / evka
      Re: Coś w stylu listu pożegnalnego / Broken dreams


dodaj odpowiedź

Autor: 
Temat: 
Treść: 
Twój nastrój: