Re: Jak pomóc bezdomnemu... Który zdradził swoją żonę...
Czarny_Kot
Ten człowiek nie ma nikogo bo całkowicie uzależnił się od swojej żony...
Mamy we Wrocławiu jadłodajnie, w poniedziałki zawsze na ulicy joannitów protestanci rozdają jedzenie i ubrania w niedzielę hare Kryszna zaprasza na ucztę środy zielonoświątkowscy też rozdają jedzenie, jakby się uprzeć to można każdego dnia coś sobie do jedzenia znaleźć.
Ale noclegi to już inna sprawa
Mam noclegownie ale nikogo na siłę tam się nie wsadzi :(
Ja nienawidzę czegoś takiego jak zdrada, to jest dla mnie najgorsze co można doświadczyć w związku...
Moim zdaniem powinien cierpieć, tylko on prędzej zamarznie nim zrozumie swoje błędy...