Opieka na oddziałach szpitalnych sprawiała mi satysfakcję. Ambulacyjna również. Ale nie w tworze DPSo podobnym.
Ta praca nie ma dla mnie senu. Tutaj nie chodzi o polepszenie stanu zdrowia pacjanta, czy przygotowanie na śmierć i podpisanie aktu zgonu. Tu chodzi o to aby nie pogarszać słabego stanu zdrowia pensjonariuszy. Nawet jak oni nie są już w stanie nawet przypomnieć sobie kim są.
To nie świadczy o mnie dobrze ale pomoc w tych przypadkach stoi w sprzeczności z moimi przekonaniami. Dlatego jest to dla mnie aż tak trudne (z mojego punktu widzenia pomoc bezsensowna)