Ja sobie nic nie przysięgam, a i tak jest do dupy ;) Nie wiem, od czego to tak naprawdę zależy, ale podejrzewam, że w dużej mierze jesteśmy zdeterminowani przez "okoliczności powstania". Mało kto ma szczęście wyjść na prostą z nieciekawego miejsca. Choć pewnie można się jakoś wygodniej umościć.
Dodano wczoraj o 21:16 Wiadomość przeczytana 36 razy