Wstałem dość późno, sklep apteka i do wyrka.,
Miałem atak paniki, na szczęście przerzekałem go z facetem który grał na gitarze pod sklepem...
Pomógł mi...
Coraz gorzej ze mną nie wiem co zrobić :(
Jedyna piękna rzecz w tą niedzielę to spotkałem bezdomnego kota który podszedł do mnie i się łasił..