E-mail:   Hasło:     Jeżeli nie pamiętasz hasła wpisz sam adres e-mail.
System przyśle Ci list z przypomnieniem hasła.Pokaż wszystkie | Odpowiedz | Zarejestruj się | FAQ  
 
num

Koszka - wspomnienie - komentarz
num

Niedawno społeczność forum ostała dotknięta bolesną dla pewnej części użytkowników stratą. Odeszła Koszka. Rodzinę i przyjaciół zmarłej zapewniam o modlitwie.

Osobiście zapamiętałem ją jako kogoś, kto swój talent językowy wykorzystał do - nad czym ubolewam - niecnego celu: szerzenia idei aborcyjnych. Jako przeciwnik zabijania nienarodzonych, często toczyłem z nią zażarte dyskusje na ten temat.

Zdarzyło się, że pewna niewarta wspomnienia tu użytkowniczka, zechciała wykorzystać tę tragiczną okoliczność do chamskiego ataku na moją osobę. Dostałem polecenie, aby "pierdolić się"

Chciałem podzielić się z wami moimi odczuciami związanymi z tym aktem zbydlęcenia - bo jak inaczej nazwać to co się stało?

Najpierw poczułem gniew i pragnienie, aby od razu odpowiedzieć pięknym za nadobne. Bóg dał mi jednak siłę, aby powstrzymać się przed odwetem. Później przyszło współczucie dla tej osoby. Musisz naprawdę mieć podłe życie, niewarta wspomnienia użytkowniczko, skoro wylewa się z Ciebie taki jad. Życzę Ci dobrze, mimo wszystko. Życzę Ci żebyś była szczęśliwa, żebyś pokonała trudności, które doprowadzają Cię do takiej nienawiści. Życzę Ci tego, bo nie pozwolę, żeby ktoś tak nikczemny jak Ty zatruł mnie swoją trucizną. Bywaj zdrowa.

Wracając do Koszki. Będzie trochę od końca, proszę więc o chwilę cierpliwości.

12 lutego tego roku w czasie politycznego wiecu lewicowej działaczki na jednej z paryskich uczelni doszło do brutalnego mordu politycznego. Quentin Deranque, młody francuski katolik został publicznie skatowany przez bojówkarzy powiązanej z Antifą organizacji Jeune Garde (Młoda Gwardia).

Quentin był bity ze szczególnym okrucieństwem. Atak był bardzo brutalny, doszło do duszenia i wymierzania bezwzględnych ciosów. Ofiara była kopana w głowę nawet wtedy gdy leżała już nieprzytomna na ziemi. Uderzenia doprowadziły do złamania czaszki i krwotoku wewnętrznego. Bez wątpienia można powiedzieć, że Quentin padł ofiarą linczu. Wspominam go jako szlachetnego i odważnego człowieka. Kogoś, kto nie bał się stanąć twarzą w twarz z bojówkarzami Antify. Kogoś, kto odwagę czerpał - o czym jestem przekonany - z głębokiej relacji z miłującym nas wszystkich Bogiem. Zginął broniąc grupy kobiet przed napaścią.

Jak na tle Quentina wygląda Koszka? Propagatorka dzieciobójstwa. To jedno wystarczy.

I tylko nie mówcie mi, że "o zmarłych dobrze albo wcale". I żywi i zmarli mają prawo do prawdy.

Dodano dziś o 06:23
Wiadomość przeczytana 32 razy

Strona główna | »

   Koszka - wspomnienie - komentarz / num
      Re: Koszka - wspomnienie - komentarz / Kroplówka
      Re: Koszka - wspomnienie - komentarz / NotEnough


dodaj odpowiedź

Aby dodać list na forum musisz się najpierw zalogować wpisując w okienkach na górze strony swój e-mail i hasło podane przy rejestracji.