 Jeż | 
|
 Re: POST CMLXXXIIIJeż
 Chyba, oprócz wszystkiego innego, jebie moim dzieciom życie towarzyskie. Bo, żeby one miały bliższy kontakt z kolegami ja musiałbym mieć z ich rodzicami, a ja nawet nie chcę mieć kontaktu z własną rodziną.
Młodego zaprosił kolega, ale nie wiem czy jego rodzice mają o tym jakiekolwiek pojęcie, nie wiem czy mloda tez jest zaproszona i się martwię, T. się śmieje, że ja to się wszystkim martwię, ale to nie on później spotyka innych rodziców, nauczycieli i te dzieciaki, nie on musi to wszystko ogarniać. Mówię mu, że martwię się wieloma poważniejszymi sprawami i tym chciałabym już nie musieć, a on się dalej śmieje, jakby to był jakiś wyjątkowo zabawny żart... Nie mam na nic siły... | Dodano przedwczoraj Wiadomość przeczytana 127 razy |
|
