Pamiętam, że 2 miesiące po zerwaniu kontaktu odezwała się i chciała zobaczyć. Umówiliśmy się w centrum, zjedliśmy obiad, pogadaliśmy o pierdołach. Nic się nie stało, po prostu podziękowaliśmy za spotkanie i poszliśmy w swoje strony. Dziś widzę, że mogła wahać się i potrzebowała spotkania by ostatecznie podjąć decyzję.
Dodano wczoraj o 22:29 Wiadomość przeczytana 13 razy