Nie wiem czy umiem przywołać bezpieczne miejsce, czy Patronusa. Teraz chyba już nie, ale jak bylam dzieckiem to i owszem, miałam bujną wyobraźnię i ona mnie chyba często ratowała.
Teraz pomaga tylko odwrócenie myśli, najlepiej czytanie czegoś dobrego, tak, że mózg jest zajęty i nie może zboczyć z tematu.