 Brak rozrywek w okolicy i pasji, samotność to...river
 ...w dużej mierze przyczyna uzależnień, tak myślę. Pamiętam jak sam w weekendy żłopałem po 6-7 piw i siedziałem na youtubie. Teraz widzę chłopaki kupują na promocjach w dużych sieciach po 12 browarów na dwóch i tak sobie czas umilają. W niedzielę w Żabce to co drugi, albo niemal każdy alko kupuję albo energetyki (no ja też długo je piłem, bo koncentracja słaba). Chłop u nas w robocie ma schizofrenię i żłopie czasem na raz po kilkanaście browarów po pracy, aby nie słyszeć głosów, no i przy tym czas gra na konsoli (też lubię, choć na PC). Drugi znajomy bez pracy (był pół roku w szpitalu psychiatrycznym i umowę mu rozwiązano) jeździ w kółko po mieście rowerem, ale też nie ma zbytnio dokąd, więc się kręci po osiedlu (poza miasto chyba nie lubi, albo sił brak). Stadion i bary i tyle tu rozrywek nam zafundowano. Bo kino już dawno zamknęli | Dodano dziś o 14:03 Wiadomość przeczytana 35 razy |
|
