 Silje0101 | 
|
 Posypałam się i wróciłam Silje0101
 Witajcie
Wracam tu jak się posypię. Zawsze wydaje mi się, że bardziej się nie da. Myliłam się.
Mam wrażenie, że wszystko przepadło. Wszystkie marzenia.
Macierzyństwo. Małżeństwo a niedługo i praca.
Na bycie matką już za późno, jestem za stara. Męża kocham ale nic poza wspólnym mieszkaniem nas nie łączy. Kiedyś cały czas rozmawialiśmy a dziś ciężko znaleźć temat.
Jakiś czas temu odkryłam, że rozmawia (internetowo)z inną kobietą. Trwało to kilka miesięcy. Złamało mnie to.
Twierdzi, że zerwał kontakt i pewnie tak jest ale nie umiem sobie z tym poradzić. Cały czas mam to w głowie. Wariuję od tego.
Mąż jest nieszczęśliwy, ciągle to powtarza. Mówi, że zmarnował życie. Pewnie dlatego szukał zrozumienia gdzie indziej.
Nienawidzę swojej pracy a jednocześnie boję się, że ją stracę. A tak się pewnie stanie. Pracuje w niewielkim sklepie. Cały czas spadki a w niedalekiej przyszłości powstanie konkurencja, która zabierze resztkę klientów.
Za długo pracuję w handlu ale na inną pracę nie mam możliwości. Mieszkam w niedużej miejscowości i z pracą tu kiepsko.
Zdrowie też się sypie.
Nie mam nikogo zaufanego z kim mogłabym porozmawiać. A wszystko we mnie aż kipi. Udaję, że sobie radzę ale wystarczy taki dzień jak dziś, kiedy jestem sama i wszystko wybucha ze mnie.
Chciałabym coś zmienić w życiu, nadać mu jakiś sens ale widzę tylko pustą otchłań.
Nie wiem po co to piszę. Nic to nie zmieni
| Dodano dziś o 18:38 Wiadomość przeczytana 71 razy |
|
