 Re: Czy ktoś z Was jeszcze...Noonecares
 Mam takie myśli. Zawsze ważniejszy był mąż, dzieci, psy, koty, rodzice, siostra, znajomi, nawet obcy itd.... ja zawsze na kolejnych miejscach. Nigdy nie byłam ważna ani dla siebie ani dla innych..
I tak nie jestem szczęśliwa. I najgorsze, że czuje że depresja powoli wraca. Już nieśmiało puka do mych drzwi i diabelsko podważa moją wartość. A do tego jestem w dość ciężkiej sytuacji i dosłownie nie mam do kogo się zwrócić. Świadomość tego co się ze mną dzieje jest przerażająca. Bo w sumie wystarczyłaby ta bliskość drugiej osoby teraz, której nie ma. I zaraz będzie zjazd w otchłań. | Dodano 38 dni temu Wiadomość przeczytana 114 razy |
|
