 Czarny_Kot | 
|
 Mam problem z dziewczyną..,Czarny_Kot
 Pytam was, moi drodzy przyjaciele, bo sam już nie wiem, gdzie kończy się wina, a zaczyna choroba....
Moja?, jej?
Co zrobić z dziewczyną, którą poznałem w szpitalu psychiatrycznym a która spodobała mi się bardziej, niż powinienem pozwolić?
Ja jej się też spodobałem i to chyba za bardzo...
Po wyjściu widywaliśmy się, było w tym coś kruchego, ale prawdziwego...
Kiedy jednak ze mną zaczęło być źle, odciąłem się, wprost mówiąc dlaczego. Dziś ona twierdzi, że potraktowałem ją jak śmiecia, że byłem okrutny, że ją zdeptałem i te słowa wracają do mnie w wiadomościach sms, ciężkie jak kamienie....
W szpitalu dała mi pierścionek, mówiąc, że jeśli kiedyś będę chciał się jej oświadczyć, mam go jej oddać.
Teraz żąda jego zwrotu, dzwoni a ja naprawdę nie mam siły rozmawiać, gdy wszystko we mnie się sypie. I stoję między poczuciem winy a własną bezradnością, nie wiedząc, czy byłem tchórzem, czy tylko człowiekiem, który w pewnym momencie się pogubił...
Naprawdę świetny z niej materiał na przyjaciółkę...
Ale im bardziej mi na tym zależy tym bardziej chciałbym żeby ta osoba widziała mnie w stanie bardziej zdrowym...
Boję się że jak zobaczy mnie w stanie w jakim zazwyczaj bywam to zrobi to co inne osoby czyli po prostu mnie zostawi I się ode mnie odetnie...
Nie chcę jej ranić w żaden sposób, pewnie oddam jej ten pierścionek tym bardziej że to jest pamiątka po córce która umarła, właśnie przez nią i przez żałobę trafiła do szpitala :(
Ale nie chciałbym tracić z nią kontaktu, co powinienem zrobić?
| Dodano wczoraj o 11:34 Wiadomość przeczytana 156 razy |
|
