Jeśli dla ciebie umysł jest ciemny, pusty i bezpieczny,
to chyba masz szczęście.
U mnie ciemność nie oznacza spokoju, tylko brak światła, w którym wszystko potyka się o wszystko.
Bez drzwi?
Ja mam ich za dużo...
wszystkie zatrzaśnięte, a każda prowadzi do innego wspomnienia, które domaga się głosu.
brrrrr ...
Cisza też jest dla mnie jakoś mało naturalna niestety...