Dziecko godzje widzi, zapewne wada wzroku. Nie dość, że moje chujowe geny, to jeszcze zaniedbałam ostatnio. Za mało ruchu, za dużo siedzenia, kiepska dieta itp :/
Niby nie dramat, ale dla mojego dziecka okulary to duża trudność. Ja też nie znosiłam i nie znoszę okularów... A co jesli ta wada będzie duża...? Yhh...
Zdołowało mnie to. Wiadomo, szukam okulisty :/ Ale po drodze jeszcze innych trzeba zaliczyć, w tym zaległości w ośrodku zdrowia... Jeżu kolczasty - nie mam siły :/