Budzę się dziś i tak:
Tyłek - nie boli. Wow.
Szyja - nie boli.
Zęby - nie bolą.
Głowa - nie boli, przynajmniej nie bardzo.
Oczy - prawie nie bolą.
W boku - nie łupie.
Dłonie - nie bolą.
Yeah! Umarłam albo zostałam uzdrowiona! Nowa ja, widocznie moje wczorajsze ćwiczenia poczyniły cuda!
Wstaję... Oszkurw. Ale mnie stopy bolą. Jasny gwint, co ja z nimi robiłam w nocy???
Dodano przedwczoraj Wiadomość przeczytana 144 razy