A ja bym chcial zrobic swieta jak kiedys je czulem jeszcze w wieku 12 lat i gdy bylem mlodszy.
Choinka przystrojona, ozdoby na polkach ale tak dopasowane w sam raz i radosc ze po prostu bedzie ten czas. Bez oczekiwania na konkretne rzeczy a na "ten" czas. Ciezko nawet mi pojac jak sie cieszylem z samego faktu swiat ale chcialbym na ile sie da pokazac dzieciom chociaz kawalek tego uczucia.
Nie wiem czy to byla magia swiat czy magia dorastania w latach 90 ale bylo cudownie i mimo czasow jakie byly nie tak przyziemnie jak teraz.
Ludzie byli dla siebie w jakis sposob blizsi, bardziej czlowiek dla czlowieka.