E-mail:   Hasło:     Jeżeli nie pamiętasz hasła wpisz sam adres e-mail.
System przyśle Ci list z przypomnieniem hasła.Pokaż wszystkie | Odpowiedz | Zarejestruj się | FAQ  
 
Kahori

Jedzenie
Kahori

Męczy mnie już fakt pojawiających się i znikających problemów z jedzeniem. Są dni kiedy jem sporo a są takie w których boje się zjeść czegokolwiek, bo od razu pojawia się myśl: grubas. Mam 160cm waga waha się od 53 do 55, panicznie boje się przytyć, bo pamiętam siebie kiedy miałam ponad 60kg. W gimnazjum kiedy ze szczupłej dziewczyny stałam się pełniejsza zaczęto mi zwracać na to uwagę. Nagle przestałam być słodka mała a ulana i pryszczata. Pamiętam to wszystko nawet teraz w wieku 30 lat. Zawsze nawet w normalne dni w zdecydowanie większości nie jestem w stanie kupić bez godzinnych rozmyślań głupiej pizzy nawet raz na miesiąc, bo pojawia się myśl, że nie wolno mi, bo zgrubne. Potrafię stać przed stoiskiem i myśleć tak samo nawet o szynce, serku. Pomijam fakt że wiele produktów powoduje u mnie problemy skórne w postaci wyprysków co bardzo podkopuje moją samoocenę. Potrafię cały dzień nic nie zjeść i z jednej strony czuć się dumna z drugiej płakać z bezsilności, bo choć mam ochotę, jestem głodna, to nawet głupia kanapka wydaje mi się zbyt kaloryczna a sama myśl o niej powoduje strach i obrzucanie się epitetami typu gruba, ochyda itp. To jest tak absurdalne głupie. A ja jestem zmęczona i wściekła, bo od lat zmagam się z depresją i lękami i choć zakończyłam dwuletnia terapię to mam wrażenie, że wciąż jej potrzebuje, szczególnie kiedy pojawiają się stany depresyjne i myśli autoagresywne. Tak sobie zazwyczaj radziłam z emocjami, myślami. Karanie się dawało w jakiś sposób na bardzo krotko satysfakcje, mam wrażenie że to niejedzenie często jest tym samym. Terapeuta nie wiedzial, nie umiałam powiedziec. Kiedyś robiłam sobie krzywdę, przyznaje, jednak przestałam, choć jest to ciągła walka ze sobą, obecna praca nie pozwala mi na radzenie sobie z emocjami w taki sposób, nie mogę sobie pozwolić na powrót do tego, bo wiem, że bardzo szybko stracę nad tym kontrolę. Z jednej strony chciałabym, z drugiej wiem, że nie mogę i muszę zwalczać to wszystko, wstawać z łóżka, pracować, żyć. Przyjaciel ostatnio zapytał mnie o blizny powiedział że chce o tym porozmawiać a ja choć bardzo bardzo chciałam również, nie potrafiłam bo to byłaby pierwszą osoba, której bym o tym powiedziała. On wie o mojej terapii, mówimy sobie niemal wszystko znamy się pół życia.
Więc siedzę teraz i sama walczę ze sobą, żeby coś zjeść i nie słuchać durnego głosu, że powinnam nie jeść, bo potem tylko znowu nie będę umiała przestać. Nie lubię wydawać niepotrzebnie pieniędzy, bo tak zostałam nauczona ale kupienie tabletek na odchudzanie ciągle pojawia się w mojej głowie, tych mocnych ale wiem też, że to nie tak powinno wyglądać.

Dodano 12 dni temu
Wiadomość przeczytana 204 razy

« | Strona główna | »

   Jedzenie / Kahori
      Re: Jedzenie / cave_canem
      Re: Jedzenie / KasiaN
      Re: Jedzenie / Lisamona
      Re: Jedzenie / WszechświatAliena


dodaj odpowiedź

Autor: 
Temat: 
Treść: 
Twój nastrój: