A i dodam - spotkałam się z tym wiele lat temu i teraz ponownie. Ja sama nie umiałam stworzyć bezpiecznego miejsca, wszystko, co tworzyłam było miejscem, gdzie czułam napięcie. Dodatkowo moje miejsca zawsze były ciemne, albo szare, pochmurne. Nie mogłam w umyśle zapalić światła. Brzmi dziwnie, ale naprawdę to się nie udawało.
A podczas jednej z jakichś praktyk, gdzie trzeba było w takim miejscu być, też wpadłam w panikę i napadły mnie jakieś starszne, ale trudne do opisania wizje.