ja pisałam o czymś innym, niż udawanie, o którym Ty piszesz. oczywiście, że ono nie jest zajebiste, ale Ty już to dobrze znasz, jesteś nauczona funkcjonować w takim środowisku
a to pamiętasz: "Nie wierzę, że to piszę ale bez wsparcia P. nie dałabym rady. W takich chwilach jak te jestem naprawdę wdzięczna, że go mam."?
tak pisałaś kilka tygodni temu o gościu, który wczoraj kazał Ci wypierdalać
o gościu, który zostawiał siniaki na Twojej twarzy, a Ty starałaś się, żeby nikt o nim źle nie pomyślał
miałaś wątpliwości, czy chodzić na grupę, bo tam źle o nim mówią, a Ty nie wierzysz w "kolejny miesiąc miodowy".
niestety będzie jeszcze wiele "dużo za dużo", oby motywacja Ci się utrzymała, trzymam kciuki