A u mnie to samo przed chwilą ktoś walił w drzwi, najpierw był domofon nie odbierałem bo z nikim nie byłem umówiony, uznałem że może to być ulotki, jak listonosz to pewnie zostawi coś w skrzynce, ale później coś zaczął walić w drzwi, też nie miałem odwagi nawet podejść zobaczyć w Judasza...