No jednak jest jelitowka. Młody zaczął haftować w nocy, potem T. Młoda ok, bo to ona była pacjentem zero. Mnie trochę muli, ale się trzymam, pewnie dlatego, że wczoraj na kolację zjadłam kisiel, a oni tosty, więc wrazie w, nawet nie miałam czym wymiotować za bardzo. Teraz to i młody całkiem nieźle się czuje, nawet lekkie śniadanie zjadł. Najgorzej czuję się T., jak prawdziwy mężczyzna walczy o życie.
Mnie najbardziej wykańczają niecałe 2 godziny snu w nocy. Oby do wieczora.