Lisamona.
Znaczy, zdałam sobie właśnie sprawę, że pewnie odbierasz moej slowa, jako krytykę rodzicielstwa. Nie to miałam na celu, nieumiejętnie się wyraziłam. Natomiast rodzice, którzy mają problem zaakceptowac diagnoze dzieci, często szukaja 1000 powodów, by diagnozę odrzucić, unieważnić itp.
Oczywiście, sytuacji nie znam obiektywnie, tylko bardzo powierzchnownie, ale na podstawie tego, co piszesz, ogrom trudnych zachowań dzieci wynikać będzie z sytuacji rodzinnej, a jeśli są atypowe, to zachowania będa znacznie trudniejsze. I w tej sytuacji rezygnacja z terapii byłaby dla nich ogromną szkoda na wielu poziomach.
Dlatego może brutalnie, ale mając doświadczenie z dzieckiem w spektrum, z nałogami, z różnymi hardkorowymi sytuacjami rodzinnymi, nie mogłam obojętnie ominąć Twój wpis.
Sorry. Rozumiem Twoje zmagania, ale też mam nadzieję, że w tym wszystkim zapewniasz dzieciom wsparcie z zewnątrz.