starzeje się, albo to kwestia wychowania... też lubię słuchać muzykę, ale w życiu nie puściłabym niczego na full, bo wiem jak to się w tym bloku niesie.. i wiem, że nie mieszkam tu sama, od sluchania na full są kluby, dyskoteki, ci młodzi co się tu wprowadzili, wyglądają na studentów już raz przegięli...
oglądam tv i ciągle słyszę w tle muzykę z ich mieszkania.... drażniące to jest...
młodość, inne wychowanie, nie wiem od czego to zależy... trochę się obawiam jak oni się będą zachowywać..
ja już wyrosłam z tego miejsca, nie nadaję się do mieszkania w takim zbiorowisku.., gdzie nie wszyscy właściciele mieszkań mieszkają, tylko je wynajmują przypadkowym osobom i ciągła loteria ..
i frustrujące to jest, że nic nie zapowiada póki co zmiany tej sytuacji..
muszę wyjść z psem, i się zastanawiam czy ślisko..
odezwała się niedawno moja siostra przez komunikator z pytaniem co słychać, .. "g. słychać".. i jakoś czuję wielką niechęć by jej odpisywać.. pewnie związane to z tym niedawno odkrytym znaleziskiem, o którym wspomiałam..
nie mam za dobrych dni ostatnio, związane to jest z czekającą zmianą.. rewolucją życiową.. chciałam coś porobić dzisiaj, chciałam być produktywna, ale jedynie udało mi się zrealizować część zamierzonego..
myśli błądzą w przyszłości... pod wieloma kątami...