Ja mam sąsiadów dracych się i przeklinajacych. Najgorzej jest latem ;) To są bluzgi takie, że nawet moje dziecko raz ryczało, że tego nie zniesie ;D
Wiec wolę juz halasujace dzieci.
A moj chłop za to nie może wytrzymać psa sąsiadów. Pies jest wspaniały, ale jak sąsiada nie ma, to cały dzień szczeka.